START/BLOG/LUDZIE/Cykl życia Zaorskiego. Czego król spekulacji nie nauczył się...
// LUDZIE
28 MAJA 2026 · 3 min czytania

Cykl życia Zaorskiego. Czego król spekulacji nie nauczył się od muszki owocówki

10 maja Zaorski miał na ekranie 540 tys. USDT zysku i zapowiadał 1,2 mln. Dwa tygodnie później znów wyzerował konto na 100x lewarze. Cykl, który niczego nie uczy.

Dawid Paczka
Dawid Paczka
CEO Emiteo · kosztalternatywny.pl
Cykl życia Zaorskiego. Czego król spekulacji nie nauczył się od muszki owocówki
// UWAGA REDAKCYJNA: Jestem CEO Emiteo — licencjonowanej platformy finansowania społecznościowego w Polsce. Opinie wyrażone w tym artykule są moją własną oceną i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej.

Kiedyś po internecie krążył żart o „cyklu życia Stonogi". Stonoga wychodzi z więzienia, Stonoga się nakręca, Stonoga obraża wszystkich dookoła, Stonoga przekracza kolejne granice, po czym historia zatacza koło i zaczynamy od nowa.

Moim skromnym zdaniem scena trejderska w Polsce dorobiła się właśnie własnej, znacznie bardziej rynkowej wersji tego zjawiska. Nazwijmy ją roboczo: cykl życia Deskorolkarza.

Pół miliona dolarów, którego nikt nie zrealizował

Faza pierwsza: amunicja. Trochę kapitału, czasem pożyczonego, czasem z poola, teraz z affi, podburzenie kotła atencji, za sprawą tej charakterystycznej energii człowieka, który po raz kolejny odkrył, że „rynek to ring", a on za chwilę przejmie stery nad rzeczywistością niczym Tyson w swoim prime.

Faza druga: rozgrzewka. Wchodzą wykresy, deklaracje, pewność siebie i ta szczególna odmiana wystrzałów adrenalinowo-dopaminowych, w której każda zgodna z naszymi oczekiwaniami świeczka jest dowodem geniuszu.

Faza trzecia: zwycięstwo. Bankroll rośnie, konto puchnie, Klakiery klaszczą (choć już nie tak ochoczo jak kiedyś).

Tak było i teraz: 10 maja na profilu świeci się ponad pół miliona dolarów niezrealizowanego zysku, czyli 540 tysięcy USDT z longa na bitcoinie wziętego na stukrotnym (!) lewarze i ethereum na pięćdziesięciokrotnym. Target ogłoszony osobiście: 1,2 miliona dolarów „już w poniedziałek".

Najważniejszy moment cyklu to lewar

I wtedy pojawia się najważniejszy moment całego cyklu: lewar. Bo skoro udało się raz, to można mocniej. Skoro mocniej, to jeszcze mocniej. Skoro rynek dał zarobić, to znaczy, że wreszcie zrozumiał, kto tu jest głównym bohaterem. A główny bohater nie będzie przecież realizował zysków, główny bohater idzie po wszystko. Niestety, tak jak zawsze, myli się i tym razem.

„Przeczołgali mnie", napisał. Wakacje, dystans, kilka refleksji o życiu, trochę filozofii.

Dwa tygodnie później, dokładnie to samo

A potem, jak w każdym serialu, którego scenarzyści dawno stracili pomysł na rozwój postaci, wszystko zaczyna się od początku. I to nie w przenośni. Dwa tygodnie później ten sam człowiek otwiera longi na BTC i ETH, tym razem oba na stukrotnym lewarze, oba zamyka ze stratą przekraczającą 150 procent kapitału i znów ogłasza:

Nie rozumiem, co tu się dzieje. Idę na urlop, czas najwyższy.

Wisienka na torcie: kilka dni przed tą drugą wpadką wyzywał na X innych od „małp, które nigdy się nie nauczą" (to mi się w sumie ze Stonogą właśnie skojarzyło) i obiecywał rynkowi „bardzo szybką i bolesną naukę spekulacji". Naukę rynek dostarczył. Adresat wyszedł tylko trochę inny, niż autor planował.

Słoik ma kilka lat, nie dwa tygodnie

Bo to nie jest historia jednego maja. Rafał Zaorski wiosną 2026 został prawomocnie skazany na 250 tysięcy złotych grzywny za insider trading na akcjach Merlin Group sprzed lat, od czego zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego. KNF prowadzi wobec niego osobne postępowanie w sprawie akcji mPay. Z puli płynności projektu BigShortBets miało zniknąć około 3,8 miliona dolarów wbrew głosowaniu społeczności. A w kwietniu 2025 sam przyznał, że na samym rynku stracił 53 miliony złotych.

To nie incydent. To metoda.

Czego trader nie nauczył się od muszki owocówki

I tu dochodzimy do muszki owocówki.

Muszka owocówka ma krótki cykl życia, dlatego naukowcy od dekad używają jej w badaniach genetycznych i ewolucyjnych. W sprzyjających warunkach kolejne pokolenie pojawia się po jakichś 9-10 dniach (szybko, ale jednak nie aż tak szybko, jak w internetowej mitologii).

Różnica polega na tym, że muszka owocówka po kolejnych pokoleniach przynajmniej ma szansę się do czegoś przystosować.

U Deskorolkarza bywa odwrotnie. Tu kolejne cykle nie służą adaptacji, tylko coraz bardziej widowiskowemu odtwarzaniu tego samego schematu: euforia, eskalacja, lewar, ściana, reset, powrót.

I chyba właśnie dlatego „król spekulacji" ma trochę trudniej od muszki owocówki. Ona nie ma konta na X, nie ma własnej legendy i nie wrzuca screenów z pozycji, ale już po kilkudziesięciu dniach istnieje cień szansy, że wyciągnie wniosek z zamknięcia w słoiku.

Człowiek potrafi przez lata siedzieć w tym samym słoiku, nazywać go rynkiem, dokręcać lewar i za każdym razem twierdzić, że teraz to już na pewno będzie inaczej.

Dobrego dnia moi drodzy!

// KOMENTARZE (0)
// ZOSTAW KOMENTARZ
// ZOSTAW KOMENTARZ